Są zawsze online, komunikują się ze światem, skąd chcą i kiedy chcą. W ich naturze jest dzielenie się każdą chwilą z otoczeniem. Szukają autentyczności w każdym działaniu. Są zaangażowani w sprawy dla nich ważne i chcą, by świat ich słyszał.

Jak sami mówią o sobie: “Our generation takes everything to the next level.” To właśnie ta grupa ludzi, która coraz liczniej wkracza w świat konsumpcji – zaczyna podejmować decyzje zakupowe, powinna być w centrum zainteresowania marketerów na całym świecie.

65 proc. osób należących do generacji C to ludzie w wieku poniżej 35 lat. Urodzili się w czasach największego boom technologicznego. Od dziecka postrzegali świat przez pryzmat narzędzi, które umożliwiały im kontakt nie tylko z najbliższym otoczeniem. Najczęściej definiowani są za pomocą 4 słów kluczowych: Connection, Community, Creation and Curation (komunikacja, społeczność, kreacja oraz selekcja treści). Właśnie ten ostatni element, czyli “curation”, tak bardzo różni generację C od ich rodziców.

Curation

Podejmując próbę dookreślenia elementu nazwanego curation, dostrzegamy, że w wymiarze społecznym element ten niesie ze sobą bardzo ważny dla dzisiejszego marketingu trend. Młodzi ludzie nie chcą korzystać z mainstreamowych mediów. Szukają takich kanałów i takich treści, wokół których skupione są osoby podobne do nich, autentyczne. Niedawne wybory prezydenckie w Polsce pokazały jak bardzo ta grupa dystansuje się od aktualnej sceny politycznej. Dowodem na to jest tak duży sukces Pawła Kukiza, który wspierany był czynnie przez generację C od samego początku.

Mogę być kimkolwiek zechcę

Ludzie generacji C wierzą, że ich przyszłość zależy tylko od nich. Aby czuć się szczęśliwymi, muszą nadać swojemu życiu sens i odczuwać go w każdym działaniu. Taka postawa rodzi konflikty międzypokoleniowe: ich rodzice nauczeni są codziennego działania, którego efektem ma być zapewnienie warunków bytowych. Generacja C chce podejmować decyzje w zgodzie ze swoim „ja”. Ich bohaterami są gwiazdy Youtube czy gracze esportowi, którzy zarabiają na życie bawiąc się i robiąc to, co kochają.

Prawdziwe gwiazdy nie pochodzą z Hollywood

Rezi, Cyber Marian, Krzysztof Gonciarz, Niekryty Krytyk to tylko niektórzy bohaterowie generacji C w Polsce. 16 maja na warszawskim Torwarze odbyła się kolejna edycja Orange Video Fest by Lifetube – największej imprezy polskich youtuberów i gamerów. Wzięło w niej udział około 10 tys. osób. Takiej widowni nie powstydziłby się dobry artysta muzyczny. Wiele z gwiazd imprezy godzinami rozdawało autografy i robiło „słit focie” ze swoimi fanami. Potencjał tkwiący w tej imprezie dostrzegła marka Orange, która od początku jej istnienia jest jej tytularnym współorganizatorem. Co więcej, Orange jako pierwsza marka w Polsce na dużą skalę korzysta z zasięgu, jaki zbudowali sobie polscy vlogerzy. Najnowszym owocem współpracy z twórcą kanału Cyber Marian jest film, który obejrzało w Youtube ponad 4 mln osób:

Youtube platformą przyszłości

40 proc osób należących do generacji C przyznaje, że jest otwarta na komunikację z markami za pomocą kanału Youtube. Marki, które rozumieją ludzi należących do tej generacji, wiedzą jak tworzyć angażujące treści wpisane w potrzeby młodych osób. Świetnym przykładem są tutaj marki Red Bull i GoPro. Obie postawiły w swojej strategii na wykorzystanie User Generated Content, zapewniając użytkownikom niezbędny do realizacji materiałów filmowych sprzęt z logotypami. To działanie proste i skuteczne, tym bardziej, że 65 proc. osób w generacji C przynajmniej raz w życiu nakręciła film i wrzuciła go na swój kanał Youtube. A trzeba pamiętać, że aż 25 proc. z nich robi to przynajmniej raz w tygodniu.

Mądre marki zarabiają miliony

Brian Robbin – CEO sieci AwesomenessTv podczas konferencji MIPTV w Cannes powiedział: „Wszyscy wiedzą, że tradycyjna telewizja przeznaczona dla nastolatków nie żyje. Nie umiera, nie żyje.” Dla marketerów może być to nadal szokujące stwierdzenie, jednak dowody mówią same za siebie. Sieć AwesomenessTV, produkująca 25 tytułów seriali i reality shows z przeznaczeniem do publikacji w sieci, zrzeszająca 90 tys. vlogerów, osiąga miesięcznie wyniki oglądalności na poziomie miliarda wyświetleń. Może się też pochwalić imponującą liczbą ponad 100 mln subskrybentów. Jak sami deklarują, za mniej niż 3 lata będą największą firmą produkująca na potrzeby Youtube dla nastolatków w USA. 70 proc. ich materiałów video jest wyświetlanych na urządzeniach mobilnych. Ten trend pokazuje, jak bardzo zmienia się pojęcie konsumpcji mediów.

Różnica pokoleń

Marketing powinien być jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin na świecie. Jednak w Polsce trudno dostrzec symptomy szybkiego rozwoju. Pomimo faktu, że Youtube kilka dni temu obchodził jubileusz 10-lecia istnienia, to wciąż nie jest on serwisem wykorzystywanym przez marki w działaniach strategicznych. Wielkie koncerny nadal wydają miliony na reklamy w tradycyjnej telewizji, wciąż bardzo często „przepalając” budżety. Bo powiedzmy szczerze, którego 60-latka interesuje nowa kampania Tiger’a? Chyba tylko tego, który jest zbyt zmęczony oglądaniem telewizji.

Tekst pierwotnie ukazał się w serwisie Nowy Marketing.

promuj artykuł