Ponad miliard ludzi na całym świecie korzysta z YouTube’a. W ciągu zaledwie 10 lat istnienia serwis ten zmienił zarówno sposób konsumpcji mediów, jak i komunikację świata marek z klientami. YouTube dosłownie zmienił świat. Przez dziesiątki lat, aby obejrzeć jakikolwiek materiał wideo, musieliśmy dostosować się do ramówki stacji telewizyjnej, repertuaru kina lub wypożyczyć nośnik z filmem. Dziś nie tylko możemy oglądać video, kiedy chcemy, ale sami możemy być jego twórcami. „Broadcast Yourself” – pierwsze motto serwisu symbolizuje nieznane do tej pory możliwości, a sam YouTube stał się narzędziem przełomowym.

Potęga wideo

Już po 18 miesiącach od swojego debiutu YouTube został kupiony przez giganta – firmę Google. Ta fuzja sprawiła, że serwis stał drugą największą wyszukiwarką na świecie. Ciągłe inwestycje firmy Google w YouTube’a spowodowały, że serwis wideo stał się największym atutem sprzedażowym firmy, który z roku na rok coraz bardziej winduje wyniki finansowe. Co roku liczba godzin, jaką miesięcznie użytkownicy YouTube’a spędzają na oglądaniu filmów wzrasta o 50%. Świadomie bądź nie, ludzie na całym świecie zaczęli współtworzyć wielką machinę wideo. Co minutę w serwisie YouTube pojawia się 300 godzin nowych materiałów filmowych. Jak zatem sprawić, aby Twój film czy kanał nie przepadł w gąszczu contentu wideo na YouTubie? Kilka rad pomoże Ci lepiej zrozumieć, w czym tkwi magia społeczności YouTube’a.

Plan to podstawa

Tak jak w serwisie Facebook marka musi stworzyć swoją stronę firmową, tak w serwisie YouTube, aby zacząć publikować treści musisz założyć konto. Zupełnie nieprofesjonalnie wygląda sytuacja, gdy filmy Twojej marki, publikuje na swoim prywatnym koncie Zosia z działu marketingu. Dlatego pierwszym krokiem jest założenie kanału oraz jego odpowiednie przygotowanie:

  • nadaj swojemu kanałowi nazwę URL,
  • stwórz grafikę na tło, która oddaje charakter Twojej marki,
  • przygotuj ciekawy opis Twojej firmy, tak aby klient, który przegląda Twój kanał YouTube, poznał Cię lepiej,
  • umieść w dziale „Informacje” odnośniki do innych kanałów social media, jakie prowadzi Twoja firma.

Zakładam, że jeśli zdecydowałeś się na działania w serwisie YouTube, masz już gotowe materiały wideo. Postaraj się w przemyślany sposób pogrupować je w playlisty, tak aby użytkownikowi YouTube’a było łatwiej odnaleźć pożądane materiały oraz by przy przeglądaniu kanału trafił na te, które Twoim zdaniem są ważne. Rozważ kolejność playlist na kanale. Jeśli wykonałeś wszystkie te zadania, jesteś już gotów, by postawić pierwszy krok w stronę komunikacji z klientem.

„TrueView In-Stream”

YouTube daje kilka możliwości promowania marki. Ta, która bezpośrednio angażuje widza przy pomocy wideo, nazywana jest reklamą „TrueView In-Stream” – pomijalny preroll. Aby rozpocząć emisję reklamy płatnej w YouTubie, należy założyć konto Google Adwords.

Reklama „TrueView In-Stream” to nic innego jak wideo wyświetlane przed odtworzeniem wybranego przez użytkownika filmu. Najczęściej reklamodawcy decydują się na promowanie wideo nie dłuższego niż 30 sekund. Warto nadmienić, że YouTube nie reglamentuje czasu trwania opłaconego materiału filmowego – może on być dowolnie długi. Pierwsze pięć sekund filmu użytkownik YouTube’a zmuszony jest do zapoznania się z promowaną treścią, potem decyduje czy ogląda film do końca, czy też rezygnuje przy pomocy przycisku „Pomiń to”.

Reklamodawca płaci tylko za emisję filmu, który nie został pominięty. Ta forma reklamy zapewnia również darmowe przekierowania na wybraną przez Ciebie stronę www. Warto nadmienić, że im rzadziej użytkownicy YouTube’a pomijają reklamy, tym tańsze są te obejrzane do końca.

Koszt jednego odtworzenia wideo na YouTubie waha się od kilku do kilkudziesięciu groszy (bardzo rzadko przekracza stawki liczone w złotówkach). Stawki za obejrzenie ustalane są na zasadach aukcji (jak w przypadku reklamy Adwords czy kampanii w serwisie Facebook). Ponieważ reklama w serwisie YouTube jest mniej popularna niż kampanie płatne na Facebooku, przy dużo mniejszym nakładzie finansowym można osiągnąć zdecydowanie lepsze efekty.

Jest jeszcze jeden argument przemawiający za wyborem kampanii płatnej na YouTubie.

YouTube = zaangażowana społeczność

Niewiele jest już dziś w Polsce firm, które nie prowadzą komunikacji przy pomocy Facebooka. Nie jest też tajemnicą, iż Facebook drastycznie ogranicza zasięgi stron firmowych. Powoduje to, że ogromne środki zainwestowane przez marki, zostały zmarnowane, gdyż określone treści nie dotarły do odbiorców w ogóle lub do niewielkiej ich liczby. W przypadku Facebooka 10 tys. fanów na stronie firmowej nie oznacza zatem 10 tys. zaangażowanych użytkowników. Inaczej ma się sprawa na serwisie YouTube. Tu dużo trudniej jest pozyskać subskrybentów kanału. Wymaga to miesięcy, a nawet lat pracy – jednak uzyskana grupa subskrybentów charakteryzuje się ogromnym zaangażowaniem. Bo w przypadku YouTube’a relacja pomiędzy marką a subskrybentem jest prosta – im jest ich więcej, tym lepsze efekty przekazywania treści. Każda osoba, która jest Twoim subskrybentem, otrzymuje wiadomość e-mail z informacją, że właśnie dodałeś wideo na swój kanał. YouTube stosuje również algorytmy, które lepiej pozycjonują kanały z dużą ilością subskrypcji. Istotne jest zatem takie budowanie treści wideo, aby przypominały widzom o subskrybowaniu kanału.

YouTube oferuje także ogromne wsparcie merytoryczne wszystkim zainteresowanym prowadzeniem własnych kanałów w tym serwisie. Warto pogłębić wiedzę na temat konkretnych narzędzi przy pomocy support Google.

Facebook vs. YouTube

Pomiędzy markami Google i Facebook trwa niezmienne walka o użytkowników. Tak popularne narzędzie jak YouTube wcześniej czy później musiało wywrzeć wpływ na konkurenta. Gdzie pojawia się sukces – tam są również naśladowcy. Facebook szybko dostrzegł, jak wiele traci pomijając w swojej strategii content wideo. Od dłuższego czasu Mark Zuckerberg i jego świta pracują nad możliwością stworzenia realnej konkurencji dla marki YouTube. Dowodem może być fakt wprowadzenia kilka miesięcy temu funkcji autoplaying czyli automatycznego odtwarzania filmów.

Zacięta walka między Facebookiem i Google to dobra informacja dla marketerów. Zdrowa konkurencja zwykle powoduje pojawianie się nowych możliwości. Zatem jest niemal pewne, że w najbliższym czasie zostaną wprowadzone rozwiązania, które dadzą Ci jeszcze więcej możliwości dotarcia z komunikatem marki do klientów.

Tekst pierwotnie ukazał się w serwisie Marketer+

promuj artykuł