Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Robiliśmy cykliczną burzę mózgów w OFFON Agency. Siedzieliśmy w większym gronie przy stole konferencyjnym, opracowując strategię podboju wszechświata i nagle przyszła mi myśl do głowy: „A co by było, gdybym napisała książkę o video marketingu.”

Ta myśl wypadła mi z ust, zanim zdążyłam się nad nią zastanowić, czym wprawiłam wszystkim w osłupienie. Reakcje, jakie zobaczyłam na twarzach moich współtowarzyszy spotkania, były ekstremalne. Jedni od razu ochoczo podchwycili temat, mówiąc, że to świetny pomysł. Inni popatrzyli na mnie z dozą rezerwy, mówiąc coś w stylu: „Kurde, mamy ręce po łokcie w projektach dla klientów. Kiedy znajdziesz na to czas?”. Ci, którzy trochę mnie już znają, wiedzą, że takie sugestie nie zniechęcają mnie nigdy, a są dla mnie tylko dopalaczem energetycznym. Jeśli ktoś mi mówi, że czegoś nie mogę zrobić, udowadniam mu, że zrobię to, choćbym miała sczeznąć. Długo potem chodziłam z tym pomysłem w głowie i zastanawiałam się na strategią działania. Jednego byłam pewna, że jeśli zdecyduję się na tak odważny krok, musi się on wydarzyć w odpowiednim momencie. 2013 rok nie był idealną chwilą, nie z uwagi na mnie, a gotowość rynku.

Czas, start!

Kiedy w ubiegłym roku zaczęłam prowadzić swój kanał na YouTube, poczułam pierwszy raz w życiu na własnej skórze, jak bardzo format video rośnie w siłę. Ilość maili, wiadomości i pozytywnego feedbacku od moich widzów umocnił mnie w przekonaniu, że to właściwy czas, by zwrócić się z moim pomysłem do wydawcy. Od samego początku wiedziałam, że książkę chcę wydać w Onepress. Miałam spójną wizję treści oraz grupy docelowej, której ta książka będzie dedykowana. Chciałam stworzyć publikację ugruntowującą podstawy budowania komunikacji w postaci video dla marek. Dla tych, którzy mnie znają, nie jest tajemnicą, że w tym czasie sporo publikowałam już branży marketingowej. Jednak wiedza podana w tych tekstach była wybiórcza, a często wyrwana z kontekstu. Powstanie książki było zatem najlepszą możliwą decyzją. Moje doświadczenie życiowe pokazuje mi, że najbardziej trafione pomysły powstają z potrzeby. Ludzie, z którymi zawodowo się spotykałam, pytali mnie o literaturę, która pozwoli zgłębić podstawy budowania komunikacji video. A takiej na rynku nie było.

Nie jestem przesądna… a może jednak!

W sierpniu 2015 roku wysłałam po raz pierwszy swoją ofertę na książkę do wydawnictwa Onepress za pomocą standardowego formularza. Nastały trzy dni ciszy, a potem moja wrodzona niecierpliwość nie dała mi spokoju. Postanowiłam zwrócić się z tym problemem do człowieka, którego książka przekonała mnie, że moją publikację chcę wydać właśnie w Onepress czyli Michała Sadowskiego, CEO Brand24. Reakcja Michała była natychmiastowa. Nie więcej niż 5 minut później, rozmawiałam już z szefem działu marketingu wydawnictwa Helion Onepress Grzegorzem Schwarzem. Na decyzję o wydaniu książki ze strony wydawnictwa nie musiałam czekać długo. Dwa tygodnie później otrzymałam jednego z najważniejszych maili w moim zawodowym życiu:

„Pani Magdaleno, miło jest mi poinformować Panią, że proponowana przez Panią książka spotkała się z entuzjastycznym odbiorem osób decyzyjnych i tym samym została włączona do naszego planu wydawniczego.”

Maila otworzyłam, pijąc kawę podczas urlopu w Rzymie. Dzień wcześniej na Campo de Fiori gołąb potraktował mnie niespodzianką wprost na środek głowy. Do dziś uważam, że to był szczęśliwy omen. Ponieważ ten tekst ma mocno osobisty charakter, przyznam się Wam, że uczucie jakie towarzyszyło mi tego dnia, było oszałamiające. Zabrzmi to trochę jak cytat ze znanych polskich coachów, ale poczucie, że moje marzenie stałe się realne pozwoliło mi uwierzyć, że nie ma rzeczy niemożliwych. Nawet fakt, że pochodzę z końca świata, nie zdołał mnie powstrzymać.

Kiedy pomysł staje się rzeczywistością

Pracę nad książką trwały niemal 10 miesięcy. W zasadzie nadal trwają, gdyż jej premiera miała miejsce dosłownie kilka dni temu i cały czas prowadzone są działania promocyjne. Z pisaniem książki jest dokładnie tak, jak z kręceniem filmu. Kiedy oglądasz film, wydaje Ci się, że praca nad nim musiała być bajeczna. Prawda jest jednak taka, że to na maksa ciężka harówka. A widz ocenia tylko efekt końcowy. Przez 5 miesięcy niemal każdy mój wieczór po całym dniu pracy, spędzałam przy swoim biurku w domu, pisząc. Mimo że było to fizycznie i intelektualnie wyczerpujące, było też absolutnie ekscytujące. Przelewanie swojego doświadczenia na „papier” i świadomość, że będzie ono stanowiło namacalną formę było dla mnie doświadczeniem niemal mistycznym. Teraz rozumiem, co czują autorzy trzymający po raz pierwszy swoje książki w dłoniach.

Książka w formacie filmowym

Książka w zamyśle miała być kolorowa, wypełniona wizualnymi elementami. Zależało mi także na niepopularnym poziomym formacie, odwołującym się do kinowego ratio 16:9. W trakcie powstawania tekstu dotarło do mnie, że aby nadać życia publikacji, byłoby świetnie zrealizować ilustracje obrazujące tekst. Skontaktowałam się zatem z pierwsza osobą, jaka przyszła mi do głowy – Agatą Jakuszko Sobocką. Tę genialną rysowniczkę poznałam podczas jednej z moich prelekcji. Ja gadałam o video w startupach, ona malowała to, co gadam. Efekt mnie powalił. Agata stworzyła wszystkie ilustracje do mojej książki. Co więcej, właśnie spod jej ręki wychodzą dedykowane offonki (brand hero OFFON Agency), które rozesłane zostaną w ramach promocji książki influencerom wraz z listem oraz książką opakowaną w bardzo filmowym stylu.

YouTube ilustracja Rewolucja ilustracja Operator kamery ilustracja

W ramach promocji książki powstała też kreacja reklamy typu pre-roll na Youtube.

O książce „Video marketing nie tylko na YouTube” robi się już głośno. Publikacja właśnie trafiła na listę bestsellerów wydawnictwa OnePress. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym,  czym się zajmuję i dlaczego ta publikacja powstała, zachęcam do obejrzenia wywiadu ze mną przeprowadzonego w ramach cyklu YT Backstage przez Aleksandrę Mikołajczyk.

Fragment książki, który może się stać przyczynkiem do kupna, znajdziesz na portalu Bankier.pl.

Książkę można zakupić online w księgarni Onepress. Niebawem znajdzie się ona na półkach księgarni w całej Polsce.

Wszystkim, którzy pomogli mi w tym, aby ta książka powstała, z głębi mojego serca dziękuję!

Magdalena DaniłośMagdalena Daniłoś

promuj artykuł