To też przeminie

Jest luty 2011 roku. Siedzę na szpitalnym łóżku. Nie mam siły płakać. Nie… wróć. Nie pozwalam sobie płakać. Ból emocjonalny, jaki w sobie mam, jest nieporównywalny z niczym, czego doświadczyłam przez wcześniejsze 26 lat swojego życia. Nie mam bladego…

Czytaj więcej